Laboratorium klas pierwszych czyli gdy lód, sól i chmury robią show 

Na ostatnich zajęciach laboratoryjnych uczniowie klas pierwszych zamienili się w prawdziwych naukowców (fartuchy w wyobraźni, miny bardzo poważne). Tematem spotkania były stany skupienia materii, ale – jak szybko się okazało – nie była to wcale „sucha” teoria, a raczej seria efektownych i momentami zaskakujących eksperymentów.

Na początek uczniowie próbowali „przykleić” nić do kostki lodu… bez użycia kleju. Brzmi jak magia? A jednak wystarczyła odrobina soli i chwila cierpliwości. Ku zdziwieniu wszystkich nić faktycznie trzymała się lodu, a uczniowie mogli na własne oczy zobaczyć, jak nauka potrafi zaskakiwać. W podobnym stylu odbyło się ratowanie koralików uwięzionych w kostce lodu – sól ponownie przyszła z pomocą i skutecznie pomogła w ich uwolnieniu.

Kolejne pytanie brzmiało: jak to możliwe, że w szklance z lodem i solą jest zimniej, a lód topi się szybciej? To wcale nie czary, a fizyka! Uczniowie dowiedzieli się, że sól obniża temperaturę topnienia lodu, przez co ten szybciej zmienia stan skupienia. Czyli: zimniej, ale bardziej „mokro” – logika fizyki bywa przewrotna.

Prawdziwe „wow” nastąpiło przy suchym lodzie. Po zalaniu go wrzątkiem sala wypełniła się gęstą parą, a uczniowie mogli obserwować, jak substancja przechodzi bezpośrednio ze stanu stałego w gazowy. Efekt był tak widowiskowy, że przez chwilę można było poczuć się jak w laboratorium szalonego naukowca (na szczęście całkiem bezpiecznym).

Na zakończenie zajęć powstała chmura w butelce. Uczniowie zobaczyli, jak para wodna się skrapla i jak w miniaturowej wersji można odtworzyć zjawiska zachodzące w atmosferze. Pogoda zamknięta w butelce? Czemu nie!

Laboratorium było pełne emocji, pytań, śmiechu i naukowych odkryć. Uczniowie przekonali się, że fizyka to nie tylko wzory w zeszycie, ale także doświadczenia, które naprawdę zostają w pamięci – i czasem zostawiają mokre rękawy albo chmurę na stole 😄.