Wolontariat



"CZWÓRKA" DLA NORBERTA

opublikowane: 8 paź 2018, 22:53 przez Marcin Socha   [ zaktualizowane 8 paź 2018, 23:39 przez Jerzy Kot ]

29.09.18 uczniowie „Czwórki” wraz z uczestnikami zajęć wokalnych organizowanych przez szkołę wzięli udział w finale przedsięwzięcia „Bimba blues” akcji ,której celem było zebrania środków na leczenie czteroletniego chłopca Norberta Dąbrowskiego.. W przeszło godzinnym koncercie dzieciaki zaprezentowały 26 piosenek. Każda z nich niosła ogromny bagaż pozytywnych emocji skierowanych na Norberta i jego mamę . Wystąpiły:

Nataszka Ludwiczak

 Agatka Meyza

Ania Leszczyńska

Jagoda Mężyńska

Martynka Przybyła 

Julia Mężyńska   

Gracja Lemiesz

Marysia Kominek

Nadia Szmyt  

Oliwia Tromska 

Patrycja Janicka

Iza Musielak 

Maja Szmyt   

Oprócz nich wystąpili Przemek Malinowski, Kacper Barełkowski i Jacek Wlekły - Młode trio gitarowe
Uczniowie ze szkół muzycznych: Muzzo w Swarzędzu, Stara Roszarnia w Stęszewie i Yamaha w Pobiedziskach i zespół „Wtorek”

Chłopiec od urodzenia zmaga się z rzadkimi chorobami. To hiperinsulinizm i naczyniakowatość limfatyczna. Jak dotąd nie ma na to lekarstwa. Ojciec opuścił rodzinę i nie płaci alimentów. Norbert jest drugim dzieckiem w Polsce, które cierpi na taki rodzaj raka. Jest poddany eksperymentalnej terapii. Choroby nie można zatrzymać, a jedynie odwlec jej skutki. Nie wiadomo, ile czasu chłopcu zostało. Mama marzy, aby zapewnić mu proste przyjemności, bo jak sama mówi, jej synek z klocków najczęściej buduje szpitale.

- Nie zapytałam może nigdy, kim chce być, a to dlatego, że niestety lekarze nie dają mi nadziei. Oni odebrali mi nadzieję jakiś już czas temu. Nadzieję trzymam jeszcze ja. A nuż pójdziemy na badania i okaże się, że coś drgnęło. Ciężko mi zapytać takie dziecko „kim byś chciał być?” Staram się nie myśleć o tym, że mam tak chore dziecko. Moje obowiązki, które muszę wykonywać, one mi wpadły tak jak pranie, sprzątanie, gotowanie. Po prostu wiem, że muszę to zrobić - mówi mama Norberta.

Norbertem opiekuje się mama i dziesięcioletni brat. Radzą sobie dzięki pomocy poznańskich fundacji, które co miesiąc zapewniają chłopcu lek o wartości 1000 zł. Choroba całkowicie zdominowała życie rodziny. W związku z tym, że Poznań jest jedynym ośrodkiem w kraju, który zgodził się leczyć chłopca, rodzina z lubuskiego od dwóch lat wynajmuje mieszkanie w stolicy Wielkopolski. Choroba całkowicie zdominowała ich życie. Nie stać ich na wyjście do kina czy ZOO, ale sami prawie nie proszą o pomoc. To myśmy właściwie ich odnaleźli.

To krótka historia walki o każdy dzień czterolatka, zaczerpnie ta z artykułu Radia Poznań w Internecie, napisanego przez Panią Annę Soluk.

Umiejętność dzielenia się tym co w nas piękne i dobre, talentem wrażliwością z innymi, to cecha dzięki której możemy przeżyć niesamowite emocje . Myślę,  że sobota 29 września była takim dniem.

Zapraszam do obejrzenia galerii  zdjęć autorstwa Julii Mężyńskiej Jagody Mężyńskiej Oliwii Tromskiej i Jerzego Kota...Wystarczy kliknąć w zdjęcie

https://photos.app.goo.gl/ayjs6VSakkjjdANUA

1-1 of 1